Narzędzia Motywacji na przełomach w życiu i biznesie. Stawiamy na INDYWIDUALIZACJĘ
Narzędzia Motywacji na przełomach w życiu i biznesie. Stawiamy na INDYWIDUALIZACJĘ
Przełomowe Rozmowy

Chcę, czy nie chcę być tu, gdzie jestem dziś?

  • „Jak często każdego dnia, gdybyś miał zwerbalizować swój stan wewnętrzny, musiałbyś powiedzieć,”nie chcę być tu, gdzie jestem”?
  • Co odczuwasz, kiedy nie chcesz być tam, gdzie jesteś – korek uliczny, praca, poczekalnia na lotnisku, ludzie, z którymi przebywasz?

Oczywiście prawdą jest, że z niektórych miejsc lepiej jest wyjść – i czasami tak należy zrobić. Jednak w wielu sytuacjach nie masz wyboru.

  • Wtedy „nie chcę tu być” jest nie tylko bezsensowne, ale także destrukcyjne. Unieszczęśliwiasz wtedy siebie i innych.

Gdziekolwiek idziesz, tam jesteś. Innymi słowy – jesteś tutaj. Zawsze. Czasem trudno to zaakceptować. Poddać się.

  • Nic nie musisz robić, pozwól tylko tej chwili być taką, jaka jest. UZNAJ JĄ.

Zwyczajowe i reaktywne „nie” wzmacnia ego. „Tak” osłabia je. Twoja tożsamość osobowa, ego, nie jest w stanie przeżyć poddania.

Mówisz; „Mam tak dużo do zrobienia”. Tak, ale jaka jest jakość twojego robienia? Jadąc do pracy, rozmawiając z klientami, pracując przy komputerze, robiąc zakupy, załatwiając niezliczone sprawy, które tworzą twoje życie – na ile jesteś w pełni z tym, co robisz?

  • Czy robiąc jesteś w stanie poddania, czy braku poddania?
  • Od tego właśnie zależy sukces w życiu, nie od włożonego wysiłku.
  • Wysiłek oznacza stres i napięcie, potrzeba osiągnięcia czegoś w przyszłości lub realizacji określonego celu.

Czy potrafisz dostrzec, odkryć w sobie najdrobniejsze uczucie niechęci do tego, co robisz? Ta niechęć jest zaprzeczeniem życia, a więc wynik nie może być pomyślny.

  • Jeżeli potrafisz je wykryć, to czy potrafisz je także odrzucić i być w pełni z tym, co robisz?
  • „Wykonywanie kolejno po jednej czynności” – tak mistrz określił istotę buddyzmu zen.
  • Wykonywać kolejno każdą czynność, znaczy być w pełni z tym, co robisz, poświęcić temu całą swoją uwagę. Takie działanie zwiększa twoje możliwości i odbywa się w stanie poddania.
  • Akceptacja tego co jest, przenosi cię na głębszy poziom, gdzie stan twojego wnętrza, a także poczucie własnej osoby, nie zależą już od ocen umysłu – dobry albo zły.
  • Kiedy powiesz „tak” temu, co życie przynosi, kiedy zaakceptujesz tę chwilę taką, jaka jest, poczujesz w sobie rodzaj przestrzeni, gdzie panuje głęboki spokój.

Na zewnątrz możesz nadal być szczęśliwy, kiedy świeci słońce i niezbyt szczęśliwy, kiedy pada. Możesz być szczęśliwy wygrywając milion dolarów i nieszczęśliwy, kiedy stracisz cały swój majątek.

Jednak ani radość, ani smutek już nie sięgają zbyt głęboko. Są zmarszczkami na powierzchni twojej Istoty. Wewnętrzny spokój w tle pozostaje nieporuszony, niezależnie od tego, co się dzieje na zewnątrz.

  • Owo „tak” dla tego, co jest, odkrywa wymiar głębi, który nie zależy ani od warunków zewnętrznych, ani od warunków wewnątrz, gdzie stale oscylują myśli i emocje.
  • Poddanie przychodzi o wiele łatwiej, kiedy pojmiesz ulotną naturę wszelkich doświadczeń oraz to, że świat nie może ci dać nic, co jest trwale. Będziesz nadal spotykać ludzi, żeby podejmować działania i mieć doświadczenia, ale bez żądz i lęków ego. To znaczy, że nie będziesz wymagał już od sytuacji, osoby, miejsca, czy zdarzenia, żeby cię zadowoliły albo uszczęśliwiły. Pozwolisz być ich przemijającej i niedoskonałej naturze.

I wtedy zdarza się cud.

  • Kiedy już nie stawiasz niemożliwych żądań, każda sytuacja, osoba, miejsce, czy wydarzenie stają się nie tylko zadowalające, ale także bardziej harmonijne, spokojniejsze.
  • Kiedy całkowicie zaakceptujesz tę chwilę, kiedy już nie sprzeczasz się z tym, co jest, mimowolny potok myśli cichnie i zostaje zastąpiony czujnym spokojem. Jesteś w pełni przytomny, a jednak umysł w żaden sposób nie szufladkuje tej chwili.

Taki stan wewnętrznego braku oporu otwiera cię na bezwarunkową świadomość, nieskończenie potężniejszą od ludzkiego umysłu. Ta bezkresna inteligencja może wtedy wyrażać siebie poprzez ciebie i pomagać ci zarówno od wewnątrz, jak i na zewnątrz.

Dlatego właśnie zaniechanie wewnętrznego oporu powoduje, że sytuacja zmienia się na lepsze.

Czy ja mówię, „Ciesz się tą chwilą. Bądź szczęśliwy”? Nie.

  • Pozwól tej chwili być taką, jaką jest. To wystarczy.
  • Poddać się, znaczy poddać się tej chwili a nie jakiejś historyjce przez pryzmat której interpretujesz tę chwilę a potem starasz się nie stawiać jej oporu.

Czy możesz zaakceptować tę chwilę taką, jaka jest i nie mylić jej z historyjką, którą umysł wokół niej stworzył? Poddanie przychodzi, kiedy już nie pytasz: „Dlaczego to się przydarza właśnie mnie?”

Nawet w sytuacji bolesnej, mogłoby się wydawać, nie do przyjęcia, ukryte jest wyższe dóbr a w każdej tragedii tkwi ziarno łaski (wdzięczności, wzruszenia).

Na przestrzeni wieków byli ludzie, którzy w obliczu ogromnej straty, choroby, uwięzienia, czy niechybnej śmierci zaakceptowali coś, co wydaje się nie do zaakceptowania i tym samy znaleźli „spokój, który przerasta wszelkie zrozumienie.”

  • Akceptacja nieakceptowalnego jest najpotężniejszym źródłem uczucia czystej wdzięczności na tym świecie.
  • Są sytuacje, gdzie wszelkie odpowiedzi i wyjaśnienia zawodzą. Życie nie ma już sensu. Albo ktoś zrozpaczony prosi cię o pomoc, a ty nie wiesz, co zrobić, czy powiedzieć.

Kiedy całkowicie zaakceptujesz to, że nie wiesz, przestajesz się szamotać, szukając odpowiedzi w ograniczonym umyśle i wtedy dopiero potężniejsza inteligencja może poprzez ciebie działać. Nawet myśl może na tym skorzystać, bo potężniejsza inteligencja może w nie wniknąć i zainspirować.

  • Poddanie oznacza czasem rezygnację z próby zrozumienia i polubienie stanu niewiedzy.

Czy znasz ludzi, których podstawowym działaniem jest unieszczęśliwianie siebie i innych, rozprzestrzenianie cierpienia? Przebacz im, bo oni też biorą udział w przebudzaniu ludzkości. Rola, którą grają jest wzmocnieniem koszmaru świadomości ograniczonej do ego, stanu nie-poddania. Nie ma w tym nic osobistego. To nie są oni.

  • Można by powiedzieć, że poddanie jest wewnętrzną przemianą od oporu do akceptacji, od „nie” do „tak”.
  • Kiedy się poddajesz, twoje poczucie siebie przesuwa się od identyfikacji ze swoją reakcją, lub osądem do przestrzeni wokół reakcji, czy osądu. Jest przemieszczeniem od identyfikacji z formą – myślą, lub emocją – do bycia i doświadczania siebie, jako to, co nie ma formy -jako przestrzennej świadomości.

Cokolwiek zaakceptujesz kompletnie, zaprowadzi cię do spokoju, także akceptacja tego, że nie możesz zaakceptować, że stawiasz opór.

Kiedy tylko możesz, zajrzyj do swojego wnętrza i sprawdź, czy przypadkiem nie stwarzasz nieświadomie konfliktu pomiędzy swoim wnętrzem, a tym co na zewnątrz, pomiędzy zewnętrzną sytuacją w danej chwili – tym gdzie jesteś, z kim jesteś, co robisz – a twoimi myślami i uczuciami.

Czy czujesz, jakie to jest bolesne stać w wewnętrznej opozycji do tego, co jest?

„Żyj samym życiem. Niech się dzieje”

fragment E.Tolle „Cisza Przemawia”

„Codzienne małe kroki prowadzą do spełnienia wielkich marzeń” MT