Psychologicznie i Filozoficznie o Transformacji, Motywacji i Spokoju Wewnętrznym na Przełomach w Życiu i Biznesie oraz o INDYWIDUALIZACJI w Zespołach
Psychologicznie i Filozoficznie o Transformacji, Motywacji i Spokoju Wewnętrznym na Przełomach w Życiu i Biznesie oraz o INDYWIDUALIZACJI w Zespołach

Paradoks POMAGANIA

Pomoc i pomaganie stały się łatwym kąskiem dla zaspokojenia zarówno własnych ambicji, jak i finansów. Nie chodzi o to, czy pomagać, czy nie, bo tutaj nie mam wątpliwości. TAK pomagać, lecz:

  1. Czym jest naprawdę  pomaganie?
  2. Komu tak naprawdę pomagamy?

Pomagamy komuś – no właśnie… czyli co robimy dokładnie?

  1. W sprawach prostych – prowadzimy za rękę od miejsca do miejsca, dajemy gotowe rozwiązania
  2. W kształtowaniu zachowań, działań – dajemy instrukcje, monitorujemy, ewaluujemy, korygujemy
  3. W nauczaniu kogoś czegoś – zawodowo, domowo, czy z pasji – uczymy nowych rzeczy lub pogłębiamy naukę tych, które już ktoś umie
  4. W zobaczeniu i pokonaniu jego własnych przekonań – jesteśmy obserwatorem, pytającym wsparciem i motywujacą obecnością
  5. W odbudowie tożsamości – wierzymy głęboko w kogoś i jesteśmy obok, gdy potrzebuje
  6. W znalezieniu sensu życia… inspirujemy

Patrząc z innej strony – pomagamy komuś:

  1. W sprawach zawodowych i rodzinnych – gdy ma problem lub wyzwanie
  2. W sytuacjach kryzysowych czy też terapeutycznych – gdy utknął i sam nie daje rady
  3. W rozwoju osobistym i zawodowym – gdy chce cos zmienić lub jest już w zmianie, na przełomie

Nasuwają mi się często pytania dla pomagających:

  • Czy wcześniej w tych obszarach pomogli sami sobie?
  • Czy zapytali kogoś, czy on tej pomocy od nich potrzebuje?
  • Czy znają zasady pomagania?
  • Czy wiedzą, że pomaganie „za bardzo” zmniejsza odpowiedzialność i chęci z drugiej strony?
  • Czy wiedzą, że pomaganie „za mało” nie jest pomocą, tylko namiastką i ochłapem?

Co może się okazać?

Wyczucie, sprawdzenie, zaangażowanie kogoś, komu pomaga, od początku – według mnie są kluczowe ze strony pomagającego.

To taka nauka dla pomagacza, bo inaczej może spotkać się z zarzutem, że naciska, wtrąca się i szkodzi po prostu.

  • Nieadekwatna pomoc jest bowiem zwykle związana z oczekiwaniem wdzięczności, odpowiedzi, pozytywnym przyjęciem.
  • A ten, któremu pomoc jest udzielona bez wyczucia, często ma jej dość i ucieka bez słowa. „Niewdzięcznik”?
  • A jak ma zareagować człowiek, któremu pomocy nie potrzeba takiej, jaką dostaje, tylko innej? Albo wcale jej nie potrzebuje?
  • Może więc pomocy potrzebuje pomagający? Często tak dokładnie jest i tu jest właśnie paradoks pomagania – Sporo się można nauczyć z takiego odwrócenia sytuacji 🙂

Zasady i różne formy pomagania dotyczą nie tylko osób zdrowych, lecz również chorych, czy w kryzysie. Warto i wręcz trzeba pytać je o zdanie, bo można zrobić krzywdę komuś i sobie przy okazji.

O pomaganiu pisałam też tutaj

O naturalnym wspieraniu w kryzysie pisałam tutaj